Do
tej pory czynności związane z funkcją połykania były przypisywane
strukturom pnia mózgu. Najnowsze badania pokazały, że przy połykaniu
jest zaangażowana również boczna
powierzchnia kory ruchowej w obrębie zakrętu przedśrodkowego, gdzie
znajduje się korowa reprezentacja dla twarzy i języka. W sumie w
połykanie jest zaangażowane 26 par mięśni gardła i krtani oraz nerwy
czaszkowe - V, VII, IX, X, XII. Jak widać, nie tylko chorzy z udarami w
okolicy pnia mózgu, ale także korowymi będą mieć problemy z połykaniem.
Dysfagia - bo o niej mowa, jest
definiowania jako trudności lub niemożność pobierania pokarmu,
formowania kęsa lub przełykania na skutek miejscowych nieprawidłowości lub chorób w obrębie gardła i przełyku. Jeżeli przyczyną tych zaburzeń jest patologia ośrodkowego lub obwodowego układu nerwowego, mówi się o dysfagii neurogennej. Połykanie
dzieli się na pięć faz - preoralną, oralną przygotowawczą, oralną
transportową, gardłową i przełykową. Pacjenci po udarach mózgu mają
zazwyczaj problemy w fazie ustnej (oralnej) przygotowawczej i
transportowej oraz gardłowej. Wynika to przede wszystkim z
nieprawidłowości związanych z uszkodzeniem w obrębie nerwów czaszkowych
(VII, IX, X, XII) oraz osłabieniem lub zniesieniem odruchów
podniebienno-gardłowych. Rozpoczynając naukę połykania u pacjentów z
dysfagią, należy przede wszystkim dokładnie ocenić muskulaturę twarzy
(sprawność policzków, mięśnia okrężnego ust, pozycję języka) oraz zbadać
czynność wymienionych nerwów czaszkowych i odruchy
podniebienno-gardłowe. Pomocne jest też osłuchiwanie słuchawką lekarską
szyi w okolicy krtani w czasie, kiedy pacjent przełyka. Pacjenci z
uszkodzoną fazą ustną zwykle mają problemy z przełykaniem płynów,
łatwiej radzą sobie z konsystencją papkowatą. Do badania zawsze używamy
płynu obojętnego, ja używam wody mineralnej lub przegotowanej, a do
zagęszczania stosuję preparat Nutriton. W trakcie podawania pacjentowi
niewielkiej ilości płynu a potem papki obserwuję jakiego rodzaju ma
problemy. Często z powodu uszkodzonego n VII (twarzowego), po stronie
porażonej obserwujemy asymetrię twarzy oraz osłabioną pracę języka i
policzków oraz mięśnia okrężnego ust. Powoduje to często ulewanie
pokarmu z ust, trudności w żuciu i trudności z przesuwaniem kęsa pokarmu
w obrębie jamy ustnej. W przypadku, kiedy u pacjenta są problemy w
fazie ustnej należy zastosować kilka prostych ćwiczeń, które ułatwią
pobieranie pokarmu. Po pierwsze zmieniamy konsystencję pożywienia na
papkowatą, która jest łatwiejsza do połknięcia. W miarę możliwości
staramy się, aby pacjent przyjął właściwą pozycję przy jedzeniu -
wysokie ułożenie w łóżku lub pozycja siedząca na krześle. Podparcie
pleców i ustabilizowanie głowy. Oczywiście, zanim pacjent zostanie
spionizowany, należy to uzgodnić z lekarzem (jeżeli chory jest świeżo po
udarze, jego ogólny stan kliniczny nie zawsze pozwala na zastosowanie
wysokiej pozycji). Kolejnym krokiem ułatwiającym karmienie chorego z
dysfagią jest tzw. adaptacja posturalna. Polega ona
głównie na odpowiednim ustawieniu głowy pacjenta w czasie karmienia.
Zwykle wystarcza lekkie pochylenie głowy do klatki piersiowej w trakcie
połykania. Takie ustawienie głowy pozwala na ochronę dróg oddechowych.
Inną pozycją jest lekki obrót głowy w stronę porażoną i podawanie
jedzenia na "zdrowy policzek". Dzięki temu pacjent przyjmuje kawałki
jedzenia po stronie zdrowej, a obrót głowy zabezpiecza drogi oddechowe.
Dobranie odpowiedniej pozycji przy karmieniu, zawsze należy sprawdzić i
dostosować do każdego pacjenta indywidualnie. Wiem z własnego
doświadczenia, że czasami trzeba połączyć obie pozycje-pochylić głowę do
klatki piersiowej i dodatkowo zastosować obrót w stronę porażoną.
Czasami wystarczy jedno z powyższych ustawień, aby poprawić jakość
połykania. Dlatego zawsze, zanim zadecydujemy, którą z metod
zastosujemy, należy sprawdzić ją razem z pacjentem. Dodatkowo pomaga lekki ucisk na okolicę podjęzykową w czasie połykania.
W
kolejnej notce napiszę kilka słów o innych metodach, jakie możemy
zastosować - ćwiczenia miofunkcjonalne i stymulacja czuciowa.
Bardzo się cieszę że udała mi się trafić na Pani bloga. Jestem logopedą i niestety mam luki w wiedzy o dysfagii. Czytam wszystko zainteresowaniem i proszę o więcej. Będę wdzięczna za podanie literatury do tego tematu i oczywiście jak najwięcej doświadczeń z Pani praktyki.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie Cz.Berbeś
Dziękuję za komentarz,postaram się sprostać oczekiwaniom. W razie potrzeby proszę o kontakt i pytania.
UsuńPozdrawiam
Witam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPiszę właśnie pracę podyplomową o dziecku z Chorobą Pompego, które jest po tracheotomii z rurką stomijną z mankietem uszczelniającym, karmionym przez zagłębnik i oczywiście dysfagią myślę, że przełykową. Rurka z mankietem tego rodzaju jest dobrana również do respiratora wspomagającego oddychanie dziecka w nocy. Nie wiem wydaje mi się aby w tej chwili istniała możliwość wymiany tej rurki na mowną. Na podyplomowych studiach logopedycznych które jak mam nadzieję skończę niebawem zaburzenia połykania miałam raczej delikatnie omówione. Szukam literatury na ten temat. O dysfagii pisała doktorat pani Marta Szmaj. Nie wiem czy ktoś jeszcze. I jeszcze jedno pytanie czy orientuje się pani o jakiejś pracy z zakresu neurologopedii na temat terapii mowy przy dziecięcej a właściwie noworodkowej postaci Choroby Pompego? Wszystkie informacje, które ja znalazłam na ten temat pochodzą z stron amerykańskich towarzystw koordynujących leczenie pacjentów z tą sierocą chorobą. o mowie piszą jedynie, że wymaga terapii.
Pozdrawiam serdecznie. M Kuc
Gdyby posiadała pani jakieś informacje na ten temat, za które byłabym niewymownie wdzięczna:) to podam swój adres Malgorzata79@interia.pl
Witam,
OdpowiedzUsuńMam prośbę poleciłaby Pani przydatną literaturę dla logopedy w zakresie dysfagii?
Z góry bardzo dziękuję,
Pozdrawiam świetny blog !
Ja dołączam się do pytania o literaturę , poniewaz mam listę tylko anglojęzyczną :(
OdpowiedzUsuńA ja mam dziecko z dysfagią
Ja dołączam się do pytania o literaturę , poniewaz mam listę tylko anglojęzyczną :(
OdpowiedzUsuńA ja mam dziecko z dysfagią